Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Omójbożejakiedebilechodząpotymświecie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Omójbożejakiedebilechodząpotymświecie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 25 listopada 2012

Na co tytuł bez pomysłu?

Moi rodzice patrzą mi na ręce. Dwa razy dziennie minimum, co by nie było, że się tnę. Afera z tego wynikła po tym, jak moja lewa ręka osiągnęła dwanaście kresek, a prawa... już nie ma jak liczyć, wszystkie łączą całość moich rozterek. Moje życie dziwnieje za to.
"Ona ogólnie jest jakaś fałszywa", mój ulubiony cytat dnia. ♡♡♡
Mam dosyć. Chujowo, ale stabilnie, ot.

wtorek, 6 listopada 2012

Refleksje szaroburego kota

Dlaczego to jest takie urocze, d'awwww... a w sumie wiem, Pusheen w końcu! Potrzebuję podobnego pluszaka, co by mu robić tak artystyczne zdjęcia i dawać dumnie na tumblra, tak, do tego ograniczałoby się wtedy moje życie.
No cóóóż...
Ostatnio ktoś się pociął, pośrednio z mojej winy. Faktycznie może ze mnie taka ogromnie skurwiała suka, ale cóż, uroki Skorpiona, to mam niemalże w krwi. Kocham moją wiarę w horoskopy i opisy osobowości znaków, tak idealnie się do nich umiem dopasować. Och, jeszcze wierzę w karmę — a raczej ostatnimi czasy skutecznie się w nią bawię. Czuję się jak superbohater, gdy sama wymierzam ludziom sprawiedliwość...
Jak ktoś się śmieje z moich życiowych idei, mam ochotę mu przyjebać. Nawet nie licząc odległości kilku, kilkunastu czy ile to prowadzi do Bytomia kilometrów. Taki liść na odległość, nie jest wprawdzie tak bolesny jak normalny, jednak... no.
Zmieniam swoje życie, a że ktoś tego nie potrafi — smutne. Jednocześnie tak śmieszne, że niektórzy nie mają w sobie chęci, żeby choćby troszkę ociupinkę docenić to, że chcę im pomóc, choć w głębi duszy zastanawiam się, czy nie lepiej takie kreatury pozostawić na pastwę losu, która odpowiednio potraktuje delikwenta.
"Niech ginie!"

KOCHAM WAS ♡