niedziela, 25 listopada 2012

Na co tytuł bez pomysłu?

Moi rodzice patrzą mi na ręce. Dwa razy dziennie minimum, co by nie było, że się tnę. Afera z tego wynikła po tym, jak moja lewa ręka osiągnęła dwanaście kresek, a prawa... już nie ma jak liczyć, wszystkie łączą całość moich rozterek. Moje życie dziwnieje za to.
"Ona ogólnie jest jakaś fałszywa", mój ulubiony cytat dnia. ♡♡♡
Mam dosyć. Chujowo, ale stabilnie, ot.

6 komentarzy:

  1. Chujowo, ale stabilnie - mwah, moje ulubione określenie ever.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje również, pasuje do 90% moich sytuacji.

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  2. Dlatego po rękach się nie tnie. Myślę, że uda i brzuch są lepsze. u_u;

    OdpowiedzUsuń
  3. Niech sobie patrzą, niech liczą. To im nic nie da, bo jeżeli będziesz chciała to zrobić, to i tak to zrobisz.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja uważam, że ciecie się nie jest wyjściem z sytuacji. Jednak rację ma koleżanka wyżej, bo jak ktoś bardzo czegoś chce to i tak to zrobi.
    Pozdrawiam, Berries

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i kocham cieplutko, foko. ♡
Ale spam usuwam, uściślając. Bo po co mi...?

KOCHAM WAS ♡